IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Zgromadzenie Trelthis

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Vaiar



Liczba postów : 4
Join date : 02/09/2017

PisanieTemat: Zgromadzenie Trelthis   Nie Wrz 03, 2017 3:14 pm


Trelthis jest jednym z młodszych ludzkich państw - powstało dwieście lat temu na Równinach Trelithańskich wraz z objawieniem proroka Thedryka. Według świętych ksiąg Trelithan Thedrykowi objawił się prawdziwy, jedyny bóg który podziękował ludzkości za wspaniałą walkę z demonami próbującymi uzurpować jego władzę w świecie. W zamian za dalszą, pokorną służbę ten jedyny bóg obiecał, że jego pierwsza eklezja, o ile pozostanie wierna, rządzić będzie całym światem. Thedryk spisał liczne nakazy, zakazy i inne prawa swojego nowego boga i zaczął je głosić wśród rolników Trelthis. Prędko zdobywał wyznawców i założył państwo znane jako Zgromadzenie Świętych Ludów Trelthis albo, zagranicą - Zgromadzenie Trelthis.

Zgromadzenie jest państwem prawa, rządzonym przez prawo i dla prawa. Naczelną (i ograniczoną jedynie prawami) władzę sprawuje Trybunał, składający się z 37 wysokich sędziów - najwyższych urzędników państwowych. Wysocy sędziowie zajmują się codziennym rządzeniem państwem i nadawaniem nowych praw, zgodnie z interpretacjami boskich ksiąg. Nikt nie ma tak napęczniałego systemu prawnego jak ludy Zgromadzenia - setki różnorodnych, opasłych kodeksów regulujących życie każdego mieszkańca Równin  i nie tylko. Są prawa, które zabraniają kurom znosić jaj w środku tygodnia czy nakazujące słońcu wschodzić z zachodu. Trelithianie twierdzą, że tak naprawdę się dzieje. Wędrowcy, którzy jakimś cudem nie naruszyli któregoś z praw twierdzą inaczej

Obroną i ekspansją Zgromadzenia zajmują się powołane przez sędziów-kapłanów zakony wojowników. Niektóre złożone z bogatych arystokratów, inne z nędzników których nie stać na kawałek chleba.. A każdy zakon ma swoje własne prawa i zasady i często toczą ze sobą bójki, jeśli się spotkają. Na otwarte walki nie zezwala Prawo, a każdy Trelthianin czci je bardziej niż swoich własnych rodziców. Pomimo wewnętrznych sporów, przerośniętej biurokracji i braku organizacji w armii, Zgromadzenie w chwili zagrożenia potrafi się dosyć prędko zjednoczyć przeciwko wspólnemu wrogowi i wystawić potężne armie. Jeśli Trelithianie czegoś bardziej nienawidzą od ludzi łamiących ich prawa, to ludzi którzy próbują je zlikwidować.

Ma to oczywiście swoją cenę. Koszty utrzymania tak olbrzymiej kasty prawników i wojowników w całości spadają na plebs. Równiny są bardzo płodną, rolniczą krainą ale nie ma tam surowców które pozwoliłyby na powstanie jakiegoś przemysłu, co czyni ich dobrym rynkiem zbytu dla rzemieślników. Gospodarka Trelithian nie byłaby w stanie utrzymać agresywnej machiny wojennej, spętanej dziwnymi i kosztownymi wymaganiami oraz rytuałami. By Trelithia wyruszyła na agresywną wojnę trzeba byłoby albo cudu gospodarczego - albo naprawdę poważnego zagrożenia.

Kraj jest oczywiście bardzo stabilny - religia koi lud, a sędziowie nie chcą łamać czy zdejmować praw, które sami ustalili - mogliby wtedy wyjść na omylnych, co wywołałoby w kraju nieprzewidziane konsekwencje. Świątynie Jedynego Boga z kolei skrywają niezliczone skarby - ale pytanie czy warto ryzykować armie by walczyć potem z religijnymi fanatykami?

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Zgromadzenie Trelthis
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Verandor :: Świat :: Nacje i organizacje-
Skocz do: